Dla kogoś, kto nie ma tu konta

Ktoś mógł wpisać tu Ciebie.

Jeśli jesteś tutaj, bo ktoś Ci powiedział, że jesteś w We Are Designed — czytasz właściwą stronę. Nie musisz zakładać konta, żeby dowiedzieć się, czy coś o Tobie u nas leży, i nie musisz go zakładać, żeby kazać to usunąć.


Co to w ogóle jest

We Are Designed liczy opis człowieka z chwili jego narodzin. Ludzie zakładają tu konto dla siebie, a potem dopisują do swojej prywatnej listy osoby, które są dla nich ważne — z rodziny, z bliskiego związku, z grona przyjaciół — żeby zobaczyć, co wychodzi z zestawienia dwóch takich opisów. Jeśli ktoś dopisał Ciebie, to znaczy, że wpisał z własnej pamięci Twoje imię i Twoją datę urodzenia.

Co dokładnie mogłoby tu o Tobie być

Cztery rzeczy i ani jedna więcej: nazwa, którą ta osoba Cię podpisała — imię, zdrobnienie, cokolwiek wpisała — data i godzina Twoich narodzin, tyle, ile o nich wiedziała, miejscowość Twoich narodzin, jeśli wybrała ją z naszej listy, razem ze współrzędnymi środka tej miejscowości, a nie Twoim adresem, oraz, tylko jeśli ją podała, Twoja płeć. Płeć jest nieobowiązkowa i służy wyłącznie systemom, które bez niej nie liczą.

Nie ma tu Twojego nazwiska, adresu, numeru telefonu, zdjęcia, żadnej notatki o Tobie ani niczego z Twoich rozmów z tą osobą. Pola na notatkę o drugim człowieku nie ma w tym produkcie w ogóle i ma go nie być.

Skąd się to wzięło

Wyłącznie z ręki jednego człowieka, który ma tu konto. Nie kupujemy danych, nie pobieramy ich z żadnego rejestru, nie zbieramy ich z sieci i nie łączymy kont między sobą. Nie mamy do Ciebie żadnego kontaktu i celowo go nie zbieramy — dlatego nie mogliśmy Cię o nic zapytać i dlatego ta strona w ogóle istnieje.

Kto to widzi

Tylko osoba, która to wpisała, na swoim koncie. Nie ma tu katalogu ludzi, nie da się Ciebie wyszukać, a dwa konta, na których wpisano tę samą osobę, nic o sobie nie wiedzą i nie dowiedzą się.

Dokąd to jedzie dalej

Dziś nie wychodzi stąd nic. W planach jest cotygodniowy list o relacji, pisany przez model językowy — a gdy powstanie, do dostawcy tego modelu pojedzie policzony wynik: bez Twojego imienia, bez daty w zapisie kalendarzowym i bez miejsca. Mówimy to już teraz, bo z samego wyniku da się odtworzyć dobę Twoich narodzin, więc nie będziemy udawać, że jedzie tam coś obojętnego. Poza tym jednym wyjściem wszystko stoi na naszym serwerze w Unii Europejskiej.

Co możesz z tym zrobić

Dwie rzeczy, obie bez konta i obie za darmo: dowiedzieć się, czy jesteś, i kazać to usunąć. Nie musisz podawać powodu i nie będziemy o niego pytać.

Jak to zrobić

Napisz do nas. W liście podaj datę swoich urodzin — bez niej nie mamy jak Cię znaleźć, bo szukamy właśnie po niej — a jeśli wiesz, pod jakim imieniem ktoś mógł Cię wpisać, podaj też to imię. O nic więcej nie poprosimy, dopóki nie będzie naprawdę potrzebne, żeby mieć pewność, że piszesz o sobie: dowodzenie tożsamości samo powiększyłoby zbiór danych o Tobie.

data@wearedesigned.com

Ta skrzynka jeszcze nie odbiera poczty — właśnie ją zakładamy, więc list wysłany dzisiaj nie dojdzie i nie chcemy, żeby jedyną odpowiedzią była cisza. Twoje prawa nie zależą od naszej skrzynki: skargę do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych możesz złożyć już teraz. Gdy adres ruszy, odpowiadamy najpóźniej w ciągu miesiąca.

Czego się dowiesz, a czego nie

Dowiesz się, czy wpis odpowiadający Twoim danym u nas był i co dokładnie zawierał. Nie powiemy Ci, kto Cię wpisał — to jest informacja o innym człowieku i o Waszej relacji, a jej ochrona działa w obie strony.

Gdy każesz usunąć, wpis znika nieodwracalnie i nie zostaje z niego kopia, po której dałoby się go odtworzyć. Osoba, która Cię wpisała, zobaczy, że pozycja zniknęła z jej listy, i nie dowie się dlaczego ani od kogo — bo wśród takich żądań są i takie, które składają ludzie uciekający od kogoś. Jeśli chcesz, żeby się dowiedziała, napisz to w liście; wtedy jej to przekażemy. To Twoja decyzja, nie nasza.

Dlaczego można nam w tym wierzyć

Nie musisz. Możesz sprawdzić: napisz i zobacz, co dostaniesz z powrotem. Jeśli uznasz, że postąpiliśmy z Tobą źle, masz prawo złożyć skargę do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych i nie potrzebujesz do tego naszej zgody.