Jeden z pięciu typów
Typ: Generator
W Human Designie Generator to typ ze zdefiniowanym Sakralem, czyli ze stałym źródłem energii do pracy i do życia. Ta energia odnawia się, gdy idzie w coś, co naprawdę Cię pociąga, i szybko się wyczerpuje w tym, co robisz wbrew sobie.
- Strategia
- odpowiadać na to, co przychodzi
- Sygnatura
- Satysfakcja
- Nie-ja
- Frustracja
- Aura
- otwarta i otulająca
Strategia
Strategią Generatora jest odpowiadanie. Zamiast wymyślać głową, od czego zacząć, możesz poczekać, aż coś przyjdzie z zewnątrz: pytanie, propozycja, rzecz, która wpada w oko. Dopiero wtedy ciało daje znać, czy jest w tym energia. Czekanie nie znaczy tu bezczynności, tylko tyle, że pierwszy ruch należy do życia, a drugi do Ciebie.
Aura
Tradycja opisuje aurę Generatora jako otwartą i otulającą. Ludzie i sprawy łatwo do Ciebie przychodzą, bo tę energię czuć z daleka. Propozycji bywa więc więcej, niż starczy na nie dni, i ważniejsze od tego, ile ich jest, staje się to, na które z nich ciało naprawdę odpowiada.
Sygnatura i nie-ja
Sygnaturą jest satysfakcja: dzień, który kończy się przyjemnym zmęczeniem po czymś, co było Twoje. Frustracja jest sygnałem odwrotnym. Bywa, że pojawia się wtedy, gdy energia idzie w coś wybranego z poczucia obowiązku albo z obawy, że inaczej nic się nie wydarzy. Doktryna nie traktuje jej jak porażki, tylko jak wskazówkę, żeby wrócić do odpowiadania.
Autorytet w tym typie
emocjonalny
Masz zdefiniowany Splot, ośrodek emocji, więc w doktrynie autorytetem jest fala emocji, a nie pierwsza reakcja Sakralu. Odpowiedź ciała przychodzi od razu, ale warto dać jej przejść przez kilka stanów, od nadziei do zwątpienia. Jeśli po tym czasie energia wciąż w niej jest, to jest odpowiedź. Przy dużych sprawach ten czas bywa liczony w dniach.
sakralny
Autorytetem jest sam Sakral, czyli odpowiedź ciała w chwili pytania. Często to dźwięk albo ruch w brzuchu, zanim pojawią się słowa. Najłatwiej ją usłyszeć, gdy ktoś pyta Cię wprost i da się odpowiedzieć tak albo nie. Umysł przychodzi potem z uzasadnieniem, a doktryna radzi nie oddawać mu ostatniego słowa.