Jeden z pięciu typów
Typ: Projektor
Projektor nie ma zdefiniowanego Sakralu ani motoru połączonego z ośrodkiem Gardła. Human Design widzi w tym typie kogoś, kto dobrze widzi ludzi i to, jak działają rzeczy, i najwięcej daje, prowadząc i doradzając, a nie pracując najdłużej. Stałego zapasu energii do pracy tu nie ma, więc odpoczynek jest częścią planu, a nie nagrodą.
- Strategia
- czekać na zaproszenie
- Sygnatura
- Sukces
- Nie-ja
- Gorycz
- Aura
- skupiona i przenikliwa
Strategia
Strategią Projektora jest czekanie na zaproszenie przy dużych sprawach życia: pracy, związku, miejscu, w którym się mieszka. Zaproszenie znaczy tu uznanie. Ktoś widzi, co umiesz, i sam o to prosi, więc Twoja rada trafia do kogoś, kto jest na nią gotowy. W drobnych codziennych sprawach doktryna nie wymaga czekania.
Aura
Tradycja opisuje aurę Projektora jako skupioną i przenikliwą. Nie otula wielu ludzi naraz, tylko wchodzi głęboko w jedną osobę. Stąd bierze się trafność Twojego spojrzenia i stąd też bywa, że uwaga, o którą nikt nie prosił, jest odbierana jak wtrącanie się.
Sygnatura i nie-ja
Sygnaturą jest sukces: poczucie, że to, co widzisz, zostaje dostrzeżone i do czegoś się przydaje. Sygnałem nie-ja jest gorycz. Bywa, że pojawia się po latach dawania rad, o które nikt nie prosił, albo pracy ponad siły, żeby dotrzymać kroku tym, którzy mają stały zapas energii.
Autorytet w tym typie
emocjonalny
Masz zdefiniowany Splot, ośrodek emocji, więc nawet gdy zaproszenie przychodzi, doktryna radzi nie odpowiadać od razu. Warto poczekać, aż fala przejdzie przez kilka stanów, i zobaczyć, czy zaproszenie wciąż wygląda dobrze. Można też poprosić zapraszającą osobę o czas. Kto naprawdę Cię widzi, zwykle na to przystanie.
śledzionowy
Autorytetem jest Śledziona, czyli szybki, cichy sygnał w chwili zaproszenia. Mówi raz i się nie powtarza. Jeśli przy zaproszeniu coś w Tobie od razu się napina albo przeciwnie, rozluźnia, doktryna radzi potraktować to poważniej niż wszystkie argumenty za i przeciw.
ego
Autorytetem jest Serce, w Human Designie nazywane też ego. Przy zaproszeniu pytanie brzmi: czy mam na to ochotę i czy chcę się do tego zobowiązać. Odpowiedź bywa słychać w tym, co mówisz spontanicznie, zanim zdążysz ubrać ją w ładne słowa. Liczy się też to, co w tym jest dla Ciebie, a doktryna nie uważa tego pytania za samolubne.
self-projected
Autorytet płynie z G, ośrodka tożsamości i kierunku. W praktyce decyzja staje się jasna, gdy mówisz o niej na głos zaufanej osobie i słyszysz własny głos. Nie chodzi o radę rozmówcy, tylko o to, czy to, co mówisz, brzmi jak Ty i prowadzi tam, dokąd chcesz iść.
mentalny
W doktrynie to autorytet bez ośrodka w ciele, nazywany mentalnym albo środowiskowym, bo poniżej Gardła nic nie jest zdefiniowane. Decyzja nie rodzi się w jednym miejscu, tylko dojrzewa w rozmowie i w otoczeniu. Służy temu opowiadanie o niej różnym zaufanym ludziom i sprawdzanie, jak brzmi w różnych miejscach. Rozmówcy są tu echem, a nie doradcami.